07 nie zgłosi się. Zmarł Bronisław Cieślak

Przedwcześnie odszedł Bronisław Cieślak, dziennikarz, aktor, konferansjer, polityk. Ikona kina akcji lat 70 - 80. Gdy byłem mały miałem bana na oglądanie „07 zgłoś się”, z powodu..że byłem za mały. Nadrabiałem to na studiach i w kolejnych latach gdy szła emisja dwuczęściowego serialu. Jak to bywa, za każdym razem widząc coś innego. Nade wszystko działa(Ł) sentyment do czasów PRL, tak się złożyło że również dzieciństwa i dorastania. Serial jest fenomenem socjologicznym, jak zauważył filmowy biograf Cieślaka, Piotr Piotrowski, ćwierć wieku po powstaniu, przy kolejnej jego emisji, jeden z odcinków oglądąło w tv 4,5 mln widzów! Pewnie byłem jednym z nich. A dlaczego? Charyzma postaci. Realizm historii. Genialne dialogi. Zaangażowanie „Sławka” i pewien subtelny dystans do postaci. Porucznik Borewicz to gość, do którego od razu można poczuć sympatię, wzbudza zaufanie. Takoż i „kupił” reżysera Krzysztofa Szmagiera, który specjalnie przyjechał do Cieślaka, naturszczyka, wbił do jego mieszkania na oś. Podwawelskim w Krakowie i zaproponował główna rolę w serialu milicyjnym. Dziś też powstają dobre seriale kryminalne, jednak mam wątpliwość czy zachowają swój pazur za 20 lat. Kilka dni temu Cieślak został pochowany na cmentarzu Podgórskim w Krakowie. Smutno. Jak powiedziała moja znajoma: „eh, cóż po nas pozostaje: książki i geny”. Filmy też.

Tu kilka cytatów z serialu

Por. Borewicz: Mój dziadek zawsze twierdził, że gdyby było więcej dyskretnych mężczyzn, byłoby mniej cnotliwych kobiet.

H.: Chłop może nie mieć ręki, może nie mieć nogi, byleby nie był kaleką.

Jaszczuk po wyjściu Borewicza z kanału: – Trochę pan jednak śmierdzi. Borewicz: – finezyjna uwaga

Pani prokurator (do Sławka, telefonicznie): Nie, zdania na pana temat nie zmieniłam, a jak pan wie, kobietę trudno jest przekonać, ale można ja namówić.

Znacznie więcej o serialu można poczytać w świetnej pozycji Piotra Piotrowskiego „07 zgłasza się. Opowieść o serialu” z 2013 roku.

Zdjęcie niepublikowane wcześniej, z sesji w 1998 roku w Krakowie, aktor z dziećmi. Gdzieś wydobyłem stare filmy, a wśród nich Fuji Sensię 6na6.

Opublikowano Bieżące | Otagowano , , , , , , | Dodaj komentarz

W górach i nad morzem

Tytuł oczywiście prowokacyjny, bo góry sto kilometrów jednak dalej a morze na miarę naszych możliwości, jeśli strawestować Stanisława Bereję, czyli Zalew Kryspinów pod Krakowem. A zaczęło sie tak, że spacerując wczoraj w własnie tam, pośród piknikujących nad wodą krakowian, dojrzałem w pewnym przesmyku dalszych planów kawałek Tatr Wysokich. Zaskakujące odkrycie, zważywszy że zwykle w mieście trzeba wdrapać się na jakieś wzniesienie by dojrzeć, przy dobrej pogodzie to pasmo górskie. A tutaj, da się je dostrzec z poziomu tafli wody (jak wiedzieć , gdzie szukać). Gdy tak zachwyceni staliśmy z Gośką kontemplując to niecodzienne zjawisko usłyszeliśmy głos starszego pana: A wiecie jakie pasmo jest wcześniej? Kudłoń i Turbacz! Pan był zadowolony ze swojej wiedzy i kompletnie goły. Trochę mnie tym zaskoczył, byłem bowiem przekonany, że to Luboń Wielki. Byliśmy na plaży nudystów. – A wiecie, żeby dobrze zdjęcie wyszło trzebaby przez filtr polaryzacyjny zrobić, kontynuował. A ja cóż, bez aparatu..choć ubrany. Nie dawało mi to spokoju, i nazajutrz, po ogarnięciu spraw służbowych, wsiadłem na rower, by zrobić zdjęcie, które sobie zamarzyłem. Tu zwierzę się, że to rzecz z kategorii tych „zupełnie niepotrzebnych”, nie pragmatycznych, nie niezbędnych.. Ale czy aby? Jest coś takiego jak potrzeby duchowe, tak to sobie wyobrażam, albo czuję. Zrobić coś kompletnie niepraktycznego, coś co zalęgło się w głowie, napiera, drażni, frustruje, uruchamia tęskonotę.. Za urzeczywistnieniem czegoś, co tylko jakimś zaiskrzeniem neuronów, myślą, ideą, a może estetyczną czy kreatywną potrzebą. To chyba też pewien przywilej, móc poświęcić popołudnie pewnej zwiewnej koncepcji w wyobraźni. Nad wodą było przyjemnie, choć przebijanie sie przez upał w mieście już nie za bardzo. No i warto było, bo Tatry zaczekały i wraz z godzinami ku zmierzchowi zmieniały swoje oblicze. Po wielu próbach, w końcu plany zagrały, stabilizator udźwignął drgania aparatu. Jest. I wtedy akumulator powiedział: „pa”. Wracałem przez Zakrzówek, na ścieżce z widokiem na Ruczaj zatrzymałem się ostatni raz spojrzeć na wyzłoconą w słońcu Łomnicę i Kieżmarski, obok siedziała dziewczyna i czytała książkę. Wspomniałem o zdjęciach w Kryspinowie, zapragnęła je zobaczyć; niestety aparat martwy, z rozładowanym akumulatorem. Toteż obiecałem, że zawieszę zdjęcia tu 🙂
Kryspinów, maj 2021
Opublikowano Bieżące | Otagowano | Dodaj komentarz

Wiosna 2021

foto: Małgorzata Wypych, Kraków kwiecień, 2021
Opublikowano Bieżące | Otagowano , , | Dodaj komentarz

To co w życiu ważne…

Ileż osób może dziś powiedzieć, to była moja młodość, moje dzieciństwo, jego głos, przeboje, estrada, festiwale, wprawdzie w siermiężnej czarno-białej telewizji z dwoma programami na krzyż, ale jednak – blask gwiazdy. Był takim polskim Presleyem, zresztą cenił go i wykonywał jego szlagiery. Głos, nie do podrobienia, tubalny, mocny, męski, liryczny, gdy trzeba. Trudno znaleźć czyjś podobny, może Andrzeja Zauchy? Długa kariera, pełna wzlotów i lekcji pokory, w sumie fenomen, artysta, który miał kilka artystycznych żywotów. Był jak wino od świeżego Beaujolais w Trubadurach, poprzez Byczą Krew dojrzałego artysty w latach `80-90 gdy realizował sie w wielu gatunkach i stylach, aż po ciężkie Porto w XXI wieku piosenkarza po przejściach, który wciąż szukał na siebie pomysłu. Pozostały nagrania, płyty, po twórcy kompletnym, z granitu, nie z tektury, której strzępów tak wiele dziś wokół nas… Żegnaj Krzysztofie i dziękuję.

Opublikowano Bieżące | Otagowano , | Dodaj komentarz

Feed back

Podglądnięte u G. marzec 2021
Opublikowano Bieżące | Dodaj komentarz

Ile można…?

Marzec 2021, Polska, Świat.. Wciąż ściśnięci w sobie przez niewidzialne zło, bieżące, ale i to przyszłe, imaginowane. Fragment rzeźby, Busko Zdrój, autor Zbignie F
Opublikowano Bieżące | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Zimie mówię pa, pa, choć solidna była

Zbocza Palenicy, Kościelisko, luty 2021
Opublikowano Bieżące | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

*

  • dumałem nad komentarzem ale nie wydumałem. Cena i8 około 350 tyś. Wydumajcie sami..
Opublikowano Bieżące | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Pożegnanie zimy

Zachód słońca na Kopieńcu Wlk. w tle Giewont i Kopa Kondracka, Tatry, luty 2021
Opublikowano Bieżące | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Na Kasprowym zmierzch

Na Kasprowym nadciąga zimowy zmrok, zapalono lampy w stacji kolejki, ratrak wyruszył przygotować stok na kolejny dzień w Kotle Gąsienicowym. Światło w górach ma jakąś kojącą moc. Tatry, luty 2021

Opublikowano Bieżące | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz